NASZ ZESPÓŁ
Magda Malicka
Ekspert ds. nieruchomości
BIO
Z ludźmi pracuję niemal od zawsze - najpierw w branży AGD, teraz na rynku nieruchomości. Moja droga do zawodu pośrednika zaczęła się jednak od bycia klientem.
Sama kilkukrotnie zmieniałam miejsce zamieszkania i doskonale zapamiętałam tamte emocje. Wiem, co dawało mi wtedy poczucie bezpieczeństwa, a co budziło frustrację. Dziś te doświadczenia wykorzystuję w pracy, by moi Klienci nie musieli powtarzać cudzych błędów.

Podejście do pracy
Do każdej nieruchomości i historii klienta podchodzę indywidualnie. Moim głównym atutem jest empatia - potrafię wczuć się w sytuację drugiej strony i szukam rozwiązań tam, gdzie inni widzą problem. Wyznaję zasadę szacunku: wolę sama poczekać na spotkanie, niż spóźnić się do Klienta.

Jak działam?
Działam energicznie, szybko i konkretnie. Biorę na siebie cały proces od A do Z - od przygotowania oferty po wydanie kluczy. Wysoka kultura osobista oraz swoboda w nawiązywaniu kontaktów pomagają mi sprawnie prowadzić trudne negocjacje i wyciszać emocje stron.

Dlaczego ja?
Ponieważ łączę życiowe doświadczenie z twardymi standardami rynkowymi. Posiadam licencję PFRN nr 32115, co daje moim Klientom gwarancję bezpieczeństwa formalno-prawnego. Najlepszym dowodem na to, że to działa, są opinie moich Klientów - ich spokój i satysfakcja są dla mnie najważniejszą miarą skuteczności.
Moje sukcesy zawodowe
-
Transakcje wiązane: perfekcyjna koordynacja ekspresowej sprzedaży mieszkania, okazyjnego zakupu nowej nieruchomości i precyzyjne zgranie terminów przeprowadzek kilku rodzin naraz.
-
Trudne sytuacje: odblokowanie i sprzedaż w parę dni "niesprzedawalnej" nieruchomości dzięki opanowaniu konfliktu rodzinnego i porozumieniu ze współwłaścicielką.
-
Budowanie relacji opartych na 100% zaufaniu - udowodnienie w codziennej pracy, że pośrednictwo to coś więcej niż transakcja, a bezpieczeństwo i dotrzymanie słowa są dla mnie absolutnym priorytetem.
Moje pasje
Kocham zwierzęta - teraz w domu mam już tylko 2 koty i 2 psy (przy ostatniej adopcji dziewczyny z Ekostraży myślały, że jestem szalona!). Mam ogromny dystans do siebie: gdy na sesji świątecznej zabrakło lalki, bez problemu weszłam do koszyka jako dzieciątko Jezus. Bariery przełamuję w praktyce - aby pokonać lęk, skoczyłam w tandemie ze sprawnego samolotu.


